Lubuska kraina winem płynąca

 

(Nie)winna wyprawa

Wędrując po Lubuskiem, zielonej krainie winem i miodem płynącej, można skosztować jak smakuje pasja, tradycja i pamięć regionu. Słuchając opowieści o lubuskich winach, poznajemy też historię tych ziem oraz jej mieszkańców.  Produkcja wina to też lekcja pokory wobec natury, ciągła walka z pogodą oraz nauka wytrwałości, która z każdym rokiem przynosi coraz wyborniejsze efekty. Wino przestaje być tylko trunkiem, a staje się wyzwaniem, tak jak człowiek.  Nigdy nie wiadomo, jaki będzie miało charakter... Kapryśne, nieprzewidywalne, zależne od różnych wpływów i czynników, wymykające się spod kontroli, wrażliwe na wpływy zewnętrzne... - lubuscy winiarze mówią o każdym winie jak o wyjątkowym przyjacielu, które trzeba długo i czule pielęgnować, nim będzie można się z nim zapoznać. A kiedy ma już właściwą szatę, fakturę, barwę i głębię, wyprawa (nie)winnym szlakiem staje sie stylową i  smakowitą podróżą do źródeł ludzkiej pasji.

Planując pierwszą wyprawę po lubuskich winnicach, można od razu wczesnym rankiem poddać się leniwemu urokowi chwili zostawiając swój środek lokomocji w porcie w Cigacicach koło Zielonej Góry. Bo właśnie stąd można wyruszyć w cieszący się coraz większą popularnością rejs galarem płynąc najpierw Odrą a później Obrzycą. Pamiętajcie, żeby zarezerwować wcześniej miejsca, bo w sezonie jest wielu chętnych na taką podróż, w trakcie której podziwiać można nie tylko malownicze okolice, ale też bogactwo przyrody - gniazda czapli i bocianów. Wzdłuż trasy rozciąga się powoli widok na zbocza winnicy w Górzykowie.

Zdjęcia - winnica "Stara Winna Góra"

Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie.

 

Niech "Stara Winna Góra" będzie Waszym pierwszym przystankiem. Winnica rodziny Krojcig to raj dla koneserów wina i piękna, malarzy i piewców radosnej sztuki życia. W tym urokliwym miejscu mieści się zarówno dworek z miejscami noclegowymi, restauracja, której menu zaspokoi nawet najbardziej wybredne gusta oraz Strefa Winoterapii, w której można skorzystać z wyjątkowych zabiegów kosmetycznych. To tu obywa się co roku konkurs młodego wina... Dbałość o każdy szczegół, bogactwo smaków i harmonijna estetyka przywołująca horacjańską myśl, są ucztą dla ciała i ducha.  A do tego liryczna nuta nostalgicznego Rieslinga czy wytworna pełnia Regenta... 

Więcej o Winnicy Stara Winna Góra: http://winnydworek.pl

Gdy oko i podniebienie są już nakarmione do syta, wróćcie do Waszego wodnego przewodnika po lubuskich (nie)winnych smakach. Galarem dopłyniecie dalej do wsi Wielobłota - stamtąd do Łazu, koło Zaboru, gdzie mieści się duża winna oaza, transport przez obszary chronionego krajobrazu odbywa się... na przyczepach z aromatycznym sianem. (dla spragnionych wiejskich uroków niezapomniane wrażenia gwarantowane, ale można tam też spokojni dojechać samochodem - to ok. 15 km z Zielonej Góry).  

W samo południe powinniście znaleźć się w Winnicy Miłosz. To zupełnie inny świat, niż w Górzykowie. Sympatyczni właściciele zamieszkują prawdziwą, wiejską chatę, na drewnianych schodach przyjaźnie witają Was czworonożni przyjaciele i obfita roślinność. Tutaj jakby czas zatrzymał się na dobre - któregokolwiek dnia nie zawitacie do Miłosza, będziecie mieć wrażenie, że jest to leniwa niedziela. Idealne miejsce na popołudniowy piknik z przyjaciółmi, spacer wzdłuż starych krzewów i degustację czy też szkolenia w ramach Akademii Miłosza. Tutaj uprawia się tylko szlachetną winorośl, vitis viniferę, która pochodzi ze starych szczepów - niektóre z nich mogą pochodzić nawet z XVI wieku! Miłosz słynie z wina Zweigelt, w którego bogatym bukiecie można odnaleźć nuty wiśni, papryczki i czereśni - i zupełnie stracić dla niego głowę!

Zdjęcia - winnica "Miłosz"

Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie.

 

Więcej o Winnicy Miłosz: http://www.winnicamilosza.com.pl/

Tuż za płotem, po sąsiedzku znajduje się kolejna winnica o dźwięcznej nazwie Ingrid. Jej właściciele zamienili zgiełk miasta na ciszę natury i oddali się rytmowi pór roku, które wyznaczają poszczególne etapy produkcji boskiego trunku. Zanim przejdziemy do samej winnicy, najpierw mijamy najpierw prawdziwy skarbiec - miejsce, gdzie można skosztować płynnych owoców całorocznej pracy, jak i zwiedzić chłodną piwnicę, w której rodzą się, a później dojrzewają winne specjały. Dalej, za tym budynkiem rozciąga się gęsto porośnięte południowe zbocze. Spacerując wzdłuż szpalerów winnej latorośli, można się bez końca upajać widokiem i zatracać rześkim aromatem. I każdy odwiedzający rozumie, dlaczego pewnego dnia właściciele postanowili zmienić teren za domem, dotąd porośnięty tylko dziką trawą, na winną, owocową krainę. Ingrid poleca szczególnie do degustacji wina czerwone:Zweigel i ST. Laurent, oraz białe -  Muller Thurgau i Riesling.

Zdjęcia - winnica "Ingrid"

Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie.

 

Więcej o Winnicy Ingrid: http://www.winnicaingrid.pl/onas.htm

Z terenów obok Zaboru, gdzie powstaje największa samorządowa winnica w Polsce i Centrum Winiarstwa Lubuskiego,  kierujecie się na Nową Sól. Zachód słońca powita Was w Winnicy Kinga - najstarszej w okolicach Zielonej Góry,  która prowadzi już drugie pokolenie – córka twórców winnicy, Kinga Koziarska wraz z mężem. Od nich też usłyszmy pełną pasji opowieść – nie tylko o technikach uprawy winorośli, ale także o zmaganiach z naturą i… kataklizmami. W sielskiej atmosferze, podczas degustacji pysznych przetworów z winogron (polecamy w szczególności konfitury, kiszone liście winne, śliwki i gruszki w winie ), można wysłuchać wstrząsającej historii o przetrwaniu i sile ducha. Bohaterem tej opowieści jest… winorośl. Do 1997 roku w winnicy produkowano wina deserowe na bazie szczepu „Skarb Panonni”.  Powódź, która tamtego roku przeszła przez Polskę, zniszczyła wszystkie uprawy. Wydawało się, że już nic nie da się uratować, ale cudem uratował się jeden szczep – mała, odważna roślinka, która dała nowe życie winnicy.  Słuchając i obserwując działania dziarskich właścicieli, wiadomo już, skąd w winorośli tyle woli ducha. Jaki opiekun – takie jego żywe dzieło…

Zdjęcia - winnica "Kinga"

Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie.

 

Więcej o Winnicy Kinga: http://www.winnicakinga.pl/

Kończy się dzień, ale to dopiero początek (nie)winnej podróży po Lubuskiem!

Zobacz film o winnicy Julia:

Realizacja filmu: Fotografia kulinarna- Kamil Zieliński www.kulinarnafotografia.pl

(oprac. na podstawie informacji ze stron lubuskich winnic)


Film o winnicy Cantina:


Winnica Mozów (http://www.facebook.com/winnicamozow)


Film "Piszemy własną historię"